Metrowiec to jedno z tych ciast, które wygląda efektownie, choć powstaje z bardzo prostych składników. Dwa podłużne placki, waniliowy krem budyniowy i naprzemiennie ułożone kromki tworzą charakterystyczny wzór, który wiele osób pamięta z rodzinnych uroczystości. Poniżej podaję sprawdzony, tradycyjny przepis oraz wskazówki dotyczące pieczenia, krojenia, przechowywania i ratowania najczęstszych błędów.
Najważniejsze informacje o domowym metrowcu
- Dwa placki - jasny waniliowy i kakaowy piecze się w podłużnych keksówkach.
- Krem budyniowy powinien być całkowicie wystudzony przed połączeniem z masłem.
- Krojenie na kromki o grubości około 1,5 cm daje najlepszy efekt po złożeniu.
- Chłodzenie przez minimum 6 godzin sprawia, że ciasto mięknie i łatwiej się kroi.
- Najczęstszy błąd to zbyt ciepły budyń albo niedokładnie wystudzone placki.

Stary przepis na ciasto metrowiec z dwóch placków
W dawnych zeszytach kulinarnych metrowiec najczęściej składał się z dwóch podobnych ciast ucieranych lub olejowych. Jedno pozostawało jasne, a do drugiego dodawało się kakao. Po upieczeniu kroiło się je na kromki i przekładało kremem tak, aby kolory układały się naprzemiennie.
Podane proporcje wystarczą na jedno duże ciasto z dwóch keksówek o długości około 30 cm. To porcja na mniej więcej 16-20 kawałków, zależnie od grubości kromek.
Składniki na ciasto jasne
- 4 jajka w temperaturze pokojowej,
- 180 g cukru,
- 150 g mąki pszennej,
- 100 ml oleju rzepakowego,
- 100 ml letniej wody,
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 łyżeczka cukru waniliowego lub kilka kropli ekstraktu waniliowego.
Składniki na ciasto kakaowe
- 4 jajka w temperaturze pokojowej,
- 180 g cukru,
- 125 g mąki pszennej,
- 25 g naturalnego kakao,
- 100 ml oleju rzepakowego,
- 100 ml letniej wody,
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia.
Do tego potrzebne będą dwie formy keksowe, papier do pieczenia i odrobina tłuszczu do posmarowania boków. Formy o podobnych wymiarach są ważne, bo wtedy oba placki mają zbliżoną wysokość i nie trzeba przycinać jednego z nich.
Przeczytaj również: Puszyste drożdżówki z jabłkami - sprawdzony domowy przepis
Składniki na krem budyniowy
- 500 ml mleka,
- 2 żółtka,
- 120 g cukru,
- 1 cukier waniliowy lub 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
- 2 pełne łyżki mąki pszennej,
- 2 pełne łyżki mąki ziemniaczanej,
- 250 g miękkiego masła,
- 1 łyżka soku z cytryny, opcjonalnie.
Klasyczny krem można przygotować także z gotowego budyniu waniliowego, ale domowa wersja z żółtkami ma pełniejszy smak. Masło powinno mieć temperaturę pokojową, inaczej krem może się zwarzyć albo pozostać grudkowaty.
Jak upiec puszysty placek jasny i kakaowy
Piekarnik rozgrzewam do 170°C z grzaniem góra-dół. Keksówki wykładam papierem, zostawiając niewielki zapas przy dłuższych bokach. Dzięki temu upieczone ciasto można łatwo wyjąć bez naruszania jego krawędzi.
Jajka ubijam z cukrem przez 5-7 minut, aż masa wyraźnie zbieleje i zwiększy objętość. To etap, którego nie warto skracać, bo piana z jajek odpowiada za lekkość ciasta bardziej niż sam proszek do pieczenia.
Do ubitych jajek wlewam cienkim strumieniem olej i wodę, cały czas mieszając na wolniejszych obrotach. Na końcu dodaję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i krótko mieszam szpatułką. Zbyt długie mieszanie po dodaniu mąki może sprawić, że placek wyjdzie ciężki.
Masę na jasne ciasto przelewam do jednej formy. W drugiej misce łączę mąkę z kakao i przygotowuję ciasto według tej samej kolejności. Wersja kakaowa powinna mieć podobną gęstość do jasnej, dlatego nie dosypuję kakao bez zmniejszenia ilości mąki.
Oba placki piekę przez około 35-40 minut. Pod koniec sprawdzam środek drewnianym patyczkiem. Jeśli patyczek jest suchy lub pozostają na nim tylko pojedyncze okruszki, ciasto można wyjąć.
Po upieczeniu zostawiam placki w formach przez 10 minut, a potem przekładam je na kratkę. Muszą całkowicie wystygnąć przed krojeniem. Z mojego doświadczenia wynika, że lekko ciepły placek niemal zawsze się kruszy, nawet jeśli został upieczony prawidłowo.
Domowy krem budyniowy, który nie wypływa z kromek
Odlewam około 150 ml mleka i dokładnie mieszam je z żółtkami, mąką pszenną oraz ziemniaczaną. Resztę mleka podgrzewam z cukrem i wanilią. Gdy zacznie się gotować, wlewam mieszankę i energicznie mieszam rózgą.
Budyń gotuję przez 1-2 minuty, aż zgęstnieje. Przekładam go do płaskiego naczynia i przykrywam folią spożywczą tak, aby dotykała powierzchni. Nie może powstać twarda skórka, bo później trudno połączyć budyń z masłem na gładki krem.
Wystudzony budyń i masło powinny mieć podobną temperaturę. Najpierw ucieram samo masło przez kilka minut, a potem dodaję budyń po jednej łyżce. Na końcu można dodać sok z cytryny, który przełamuje słodycz i dobrze pasuje do kakao.
Jeśli krem wygląda na zwarzony, nie trzeba go od razu wyrzucać. Zwykle pomaga krótkie ogrzanie miski nad ciepłą wodą i dalsze ucieranie. Gdy masa jest zbyt rzadka, najczęściej oznacza to, że budyń był jeszcze ciepły albo masło miało inną temperaturę.
Składanie metrowca krok po kroku
Oba wystudzone placki kroję w poprzek na kromki o grubości około 1,5 cm. Najłatwiej użyć długiego, ząbkowanego noża i nie dociskać ciasta od góry. Kromki powinny mieć możliwie podobną grubość, ponieważ wtedy gotowy metrowiec stoi stabilnie.
- Jedną kromkę jasną smaruję cienką warstwą kremu od strony cięcia.
- Dokładam kromkę kakaową i delikatnie dociskam.
- Jej drugą stronę również smaruję kremem.
- Układam kolejną kromkę jasną i powtarzam czynność aż do wyczerpania placków.
W ten sposób nie układamy ciasta poziomo jak klasycznego przekładańca. Kromki stoją obok siebie, a krem łączy je w jeden podłużny deser. Naprzemienne kolory najlepiej widać po skosie, dlatego metrowiec warto kroić ukośnie, a nie prostopadle do podstawy.
Do wykończenia wystarczy prosta polewa. Rozpuszczam 100 g gorzkiej lub deserowej czekolady z 50 ml śmietanki 30% i 20 g masła. Polewa powinna być płynna, ale nie gorąca, ponieważ ciepła masa może rozpuścić krem przy krawędziach.
Gotowe ciasto wstawiam do lodówki na minimum 6 godzin, najlepiej na całą noc. W tym czasie kromki miękną, krem stabilizuje konstrukcję, a smaki się łączą. Metrowiec następnego dnia jest zwykle lepszy niż podany zaraz po złożeniu.
Co najczęściej psuje ten tradycyjny wypiek
| Problem | Możliwa przyczyna | Co zrobić |
|---|---|---|
| Placek jest niski | Za krótko ubite jajka albo zbyt długie mieszanie mąki | Ubić jajka dłużej i mieszać suche składniki tylko do połączenia |
| Ciasto opada po wyjęciu | Niedopieczony środek lub gwałtowna zmiana temperatury | Dopiec kilka minut i studzić stopniowo |
| Krem ma grudki | Budyń i masło miały różną temperaturę | Wyrównać temperaturę i utrzeć masę na wolniejszych obrotach |
| Kromki przesuwają się | Za dużo kremu albo zbyt cienkie plastry | Dać cienką warstwę kremu i kroić plastry na około 1,5 cm |
| Metrowiec jest suchy | Za długie pieczenie lub zbyt mało kremu | Kontrolować ciasto patyczkiem i nie oszczędzać na przełożeniu |
Najbardziej zdradliwy jest krem, bo jego konsystencja wpływa na całą konstrukcję. Cienka, równa warstwa działa lepiej niż gruba porcja nakładana nierówno. Zbyt dużo masy wypływa bokami i utrudnia późniejsze krojenie.
Nie polecam także krojenia placków zaraz po wystudzeniu, jeśli są bardzo miękkie. Można włożyć je na 30 minut do lodówki, a dopiero potem sięgnąć po nóż. To prosty zabieg, który ogranicza kruszenie i pomaga uzyskać równe kromki.
Jak przechowywać metrowiec i kiedy smakuje najlepiej
Ciasto przechowuję w lodówce, szczelnie przykryte, aby nie chłonęło zapachów innych produktów. Najlepszą jakość zachowuje przez 3-4 dni. Przed podaniem warto wyjąć je na 15-20 minut, wtedy krem lekko mięknie i deser ma przyjemniejszą konsystencję.
Metrowiec można zamrozić, najlepiej w kawałkach owiniętych folią i włożonych do zamykanego pojemnika. Po rozmrożeniu w lodówce struktura pozostaje dobra, choć polewa może stracić nieco połysku. Nie rozmrażam go na kuchennym blacie, ponieważ gwałtowna zmiana temperatury pogarsza konsystencję kremu.
Jeżeli ciasto ma trafić na świąteczny stół, przygotowuję je dzień wcześniej. To jeden z rzadkich wypieków, który zyskuje po odpoczynku, więc nie ma potrzeby piec go w ostatniej chwili.
Co zachować, a co można zmienić w starym przepisie
Najważniejszy jest układ dwóch smaków i budyniowe przełożenie. Tego nie zmieniałbym, jeśli zależy nam na smaku kojarzącym się z dawnymi domowymi wypiekami. Można natomiast użyć mniejszej ilości cukru, wybrać gorzkie kakao albo dodać do kremu odrobinę skórki cytrynowej.
W niektórych domach zamiast polewy czekoladowej stosowano cukier puder. To prostsza opcja, ale polewa zabezpiecza wierzch przed wysychaniem i lepiej równoważy jasne oraz kakaowe kromki. Najlepszy kompromis to cienka warstwa polewy, bez ciężkiej, grubej skorupy.
Stary przepis na metrowiec nie wymaga drogich składników ani specjalnego sprzętu. Największą różnicę robią trzy rzeczy: dobrze ubite jajka, wystudzony krem i cierpliwość podczas chłodzenia. Gdy dopilnuję tych etapów, ciasto wychodzi wilgotne, równe i zachowuje charakterystyczny wzór nawet po kilku dniach.